FRANK & FLY

Tygodniczek

Pan prezydent postanowił, że kabarety Łowcy.B, Halama, Grupa Rafała Kmityoraz Andrzej Grabowski, Jerzy Kryszak i Joanna Bartel będą promować WłocławskąStrefę Rozwoju Gospodarczego. Moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Wszak cała kadencja-indolencja to jeden wielki kabaret odgrywający w oparach absurdu swoje inwestycyjne skecze.

Prezydent Włocławka Andrzej Pałucki został wyróżniony odznaką „Za zasługi dla Polskiego Związku Działkowców”. Prezydent Pałucki odebrał to honorowe wyróżnienie 4 września, podczas Krajowych Dożynek 2010. Nagroda jak najbardziej właściwa, bo podobno miasto ma zostać całkowicie zaorane i zamieni się w jedną wielką działkę z przewagą uprawy buraka i ziemniaka. Oby tylko upraw nie zaatakowała stonka.

Raj dla człowieka to takie miejsce gdzie porządku pilnują policjanci - Anglicy, mechanikami są Niemcy, gotują Włosi, kochankami są Francuzi a za całą organizację odpowiadają Szwedzi. Włocławek to takie miejsce gdzie porządku pilnują włocławscy Niemcy, gotują włocławscy Anglicy, mechanikami są miejscowi Francuzi, kochankami są tubylcy Szwedzi, a za organizację wszystkiego odpowiadają miejscowi Włosi.

Ideologiczna wuwuzela Andrzeja Pałuckiego, młody, wierny czekista Kukucki Krzysztof spotka się w Sądzie z posłem Łukaszem Zbonikowskim. Młody agitator za bardzo chyba uwierzył w siebie i chcąc zaszkodzić kandydatowi prawicy na fotel prezydenta nagiął fakty. Zbonikowski ma niezbite dowody na swoją obecność w Sejmie które mogą wyeliminować lewicową wuwuzelę już u progu politycznej kariery. I po mandacie radnego.

Podobno ma być znowuzdjęta kostka brukowa dopiero co ułożona przed urzędem miasta. Andrzej Palucki wymyslił że teraz robotnicy ułożą z polbruku znak krzyża. Ma to zapewnić pewną wygraną w wyborach samorządowych bo jak wiadomo krzyża nikt i nic nie ruszy.

Największa dżuma XXI wieku – ekonomiczne lewactwo ma u nas bardzo dobre euro-kołchozowe podłoże hodowlane. Na obrzeżach Unii, w prowincjonalnych małych miastach nowych państw wspólnoty, ot takich jak nie przymierzając nasz Włocławek, dochodzi do niebezpiecznego mutowania zarazy. Czyżby atak euro-dżumy? Ideał sięgnął bruku. Miliony złotych wydane na przebudowę Zielonego Rynku z zamykającą od strony północnej nieśmiertelną architekturą hali społem powinny codziennie rano kłuć władzę w oczy. Ta kuriozalna inwestycja to swoisty wyrzut sumienia za swoją kadencję-indolencję. Taki trochę samorządowy masochizm. A to już perwersja. I jak tu mierzyć perwersję z ideałem?

Prezydent Włocławka Andrzej Pałucki wraz ze swoją ekipą nie są rozwiązaniem Waszych problemów. Oni sami stanowią problemem. Ekipa rządząca miastem wydaje pieniądze jak pijani marynarze w porcie. Ale obrazilibyśmy pijanych marynarzy bo oni wydaja swoje, ciężko zarobione pieniądze. Prezydent  i jego zbieranina wydają głównie pożyczone. Miasto nie ma już prawie aktywów, jedynie długi i zobowiązania. Prawdziwy socjalizm skończy się wtedy jak skończy się wydawanie nie swoich pieniędzy. Kiedy? Wtedy jak ich zabraknie i nikt nie będzie chciał już pożyczać.