Gdzie jest mymłon?
Jedną z imprez towarzyszących dniom Włocławka był 18 Finał Turnieju Poezji Śpiewanej. Piękna impreza dla wrażliwych odbiorców zagrana przez uczciwych i kochających muzykę i słowo wykonawców. Szacunek dla organizatorów. Dziękujemy. Nie dziękujemy natomiast panu prezydentowi miasta Włocławka. Jego odwołanie się do organizacji sceny i kilkakrotne porównanie jej do wzgórka łonowego wywołało konsternację widowni. Było to żenujące, obleśne, obsceniczne i podwórkowe. Po prostu. Wyrazy współczucia dla żony pana prezydenta, któremu najwyraźniej pomyliły się imprezy. Panie prezydencie to nie był przegląd filmów pornograficznych, choć rozumiemy, że mogła zmylić i podekscytować pana cyfra 18. Na podwórkach nadaje się pseudonimy według przekręconych nazwisk, cech charakteru lub spontanicznych wpadek. Przeciwnie niż u Indian gdzie imiona nadaje się według zasług. Więc bez fałszywej skromności, którą z takim trudem próbował przed nami ukryć, nadajmy mu ksywkę Andrzej „Mymłon” Pałucki . Zagorzałych wielbicieli i wyborców wyżej wspomnianego zachęcamy do nadsyłania na adres UM we Włocławku najbardziej pikantnych i obleśnych dowcipów świata. Jesteśmy przekonani, że wszystkich pan prezydent jeszcze nie zna, więc na pewno bardzo się ucieszy. Na początek pierwszy w bezpłatnej promocji od naszej redakcji ( jednocześnie wyjaśnienie mniej zorientowanym Czytelnikom etymologii słowa „mymłon” w sympatycznym i mamy nadzieję, że w dozgonnym przydomku nadanym panu prezydentowi): Siedzi dziewczyna z chłopakiem na ławce. Nagle dziewczyna mówi do chłopaka: - Połóż rękę na mym łonie. Chłopak na to: - A gdzie jest mymłon ???
FRANK & FLY
Tygodniczek
Pan prezydent postanowił, że kabarety Łowcy.B, Halama, Grupa Rafała Kmityoraz Andrzej Grabowski, Jerzy Kryszak i Joanna Bartel będą promować WłocławskąStrefę Rozwoju Gospodarczego. Moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Wszak cała kadencja-indolencja to jeden wielki kabaret odgrywający w oparach absurdu swoje inwestycyjne skecze.
Prezydent Włocławka Andrzej Pałucki został wyróżniony odznaką „Za zasługi dla Polskiego Związku Działkowców”. Prezydent Pałucki odebrał to honorowe wyróżnienie 4 września, podczas Krajowych Dożynek 2010. Nagroda jak najbardziej właściwa, bo podobno miasto ma zostać całkowicie zaorane i zamieni się w jedną wielką działkę z przewagą uprawy buraka i ziemniaka. Oby tylko upraw nie zaatakowała stonka.
Raj dla człowieka to takie miejsce gdzie porządku pilnują policjanci - Anglicy, mechanikami są Niemcy, gotują Włosi, kochankami są Francuzi a za całą organizację odpowiadają Szwedzi. Włocławek to takie miejsce gdzie porządku pilnują włocławscy Niemcy, gotują włocławscy Anglicy, mechanikami są miejscowi Francuzi, kochankami są tubylcy Szwedzi, a za organizację wszystkiego odpowiadają miejscowi Włosi.
Ideologiczna wuwuzela Andrzeja Pałuckiego, młody, wierny czekista Kukucki Krzysztof spotka się w Sądzie z posłem Łukaszem Zbonikowskim. Młody agitator za bardzo chyba uwierzył w siebie i chcąc zaszkodzić kandydatowi prawicy na fotel prezydenta nagiął fakty. Zbonikowski ma niezbite dowody na swoją obecność w Sejmie które mogą wyeliminować lewicową wuwuzelę już u progu politycznej kariery. I po mandacie radnego.
Podobno ma być znowuzdjęta kostka brukowa dopiero co ułożona przed urzędem miasta. Andrzej Palucki wymyslił że teraz robotnicy ułożą z polbruku znak krzyża. Ma to zapewnić pewną wygraną w wyborach samorządowych bo jak wiadomo krzyża nikt i nic nie ruszy.
Największa dżuma XXI wieku – ekonomiczne lewactwo ma u nas bardzo dobre euro-kołchozowe podłoże hodowlane. Na obrzeżach Unii, w prowincjonalnych małych miastach nowych państw wspólnoty, ot takich jak nie przymierzając nasz Włocławek, dochodzi do niebezpiecznego mutowania zarazy. Czyżby atak euro-dżumy? Ideał sięgnął bruku. Miliony złotych wydane na przebudowę Zielonego Rynku z zamykającą od strony północnej nieśmiertelną architekturą hali społem powinny codziennie rano kłuć władzę w oczy. Ta kuriozalna inwestycja to swoisty wyrzut sumienia za swoją kadencję-indolencję. Taki trochę samorządowy masochizm. A to już perwersja. I jak tu mierzyć perwersję z ideałem?
Prezydent Włocławka Andrzej Pałucki wraz ze swoją ekipą nie są rozwiązaniem Waszych problemów. Oni sami stanowią problemem. Ekipa rządząca miastem wydaje pieniądze jak pijani marynarze w porcie. Ale obrazilibyśmy pijanych marynarzy bo oni wydaja swoje, ciężko zarobione pieniądze. Prezydent i jego zbieranina wydają głównie pożyczone. Miasto nie ma już prawie aktywów, jedynie długi i zobowiązania. Prawdziwy socjalizm skończy się wtedy jak skończy się wydawanie nie swoich pieniędzy. Kiedy? Wtedy jak ich zabraknie i nikt nie będzie chciał już pożyczać.
FLY